Wyszukiwanie wakacji

Co robić w Dzūkiji – 12 najciekawszych miejsc

Co robić w Dzūkiji – 12 najciekawszych miejsc - 1

Aktualizacja: 08 marzec 2026

Przed świtem, gdy letni chłód łaskocze nas w nosy, pakujemy ostatnie przekąski i ruszamy w stronę cudownej Dzukii. W stronę zielonych, rozśpiewanych lasów, w stronę morza jagód i grzybów. Rzeczywiście, w Dzukii jest co robić :)

Park Grūtas – Muzeum Radzieckie, Mini Zoo

Naszym pierwszym przystankiem jest Park Grūtas. Park, w którym cofamy się do czasów młodości naszych rodziców i dziadków. Kiedy każdy musiał zastanawiać się, jak się zachować, jak wyglądać i co mówić. Gdy tylko wchodzimy, wita nas pociąg, który przypomina nam o bolesnych czasach Litwy. Otoczenie jest bardzo ładnie zaaranżowane, choć, podobnie jak sama idea parku, pachnie erą sowiecką. Po okazaniu biletów wkraczamy do zapomnianego miasta. W Parku Grūtas teraźniejszość znika, a wkrada się uczucie niepokoju, jakby ktoś naprawdę miał zagwizdać z wieży. A jeszcze nie tak dawno temu była to „normalna” rzeczywistość. Stalin, Lenin, Gorbaczow i inni w parku to królowie. Cały park jest pełen rzeźb i popiersi ich i innych podobnych postaci, a ściany muzeum pokryte są rysunkami, drukowanymi portretami dyktatorów i hasłami propagandowymi. Nie miałam ochoty na żarty, dopóki nie dotarliśmy na drugą stronę Parku Grūtas. Przywitało nas mini zoo z mnóstwem ptaków, niedźwiedzi, lisa i kilku innych czworonożnych mieszkańców. Nasza mała podróżniczka nie mogła oderwać wzroku od niewidocznych gołębi, dopóki nie zauważyła parku rozrywki. Huśtawki, być może bez wielu świateł, w najróżniejszych kolorach! Nie tylko dzieci, ale i ich rodzice, którym ta rozrywka przywodzi na myśl wspomnienia z dzieciństwa, czekają w kolejce, by huśtać się na żelaznych łódkach. Park Grūtas zadba również o głodnych. Restauracja w Parku Grūtas oferuje skosztowanie radzieckiej karki, kiełbasek lub kwasu chlebowego (w metalowych talerzach, popularnego w czasach radzieckich), ale nasza podróż przez Dzukiję dopiero się zaczyna, więc ruszamy dalej.

Diabelska Jama – jeden ze 100 najczęściej odwiedzanych pomników przyrody w Europie

Co ciekawe, rejon trocki należy do regionu Dzukija, więc jadąc w kierunku najpiękniejszych lasów Litwy, koniecznie trzeba odwiedzić Diabelską Jamę. To nie byle jaka jama. Po pierwsze, znajduje się na liście 100 najczęściej odwiedzanych pomników przyrody w Europie, po drugie, skrywa najciekawsze historie i mity, a po trzecie, jest najgłębszą jamą na Litwie.

Mówi się, że w Auksztockim Parku Regionalnym leży szkielet olbrzyma, którego paszczą jest Diabelska Jama. Sama Jama ma regularny kształt koła, około 40 metrów głębokości i 10 metrów powierzchniowego torfu. Zdecydowanie nie chciałbyś wpaść do tego bagna. Chociaż latem można przez nią brodzić, Diabelska Jama jest niebezpieczna i lepka. Naukowcy nie osiągnęli jeszcze konsensusu co do pochodzenia jaskini, choć wielu zgadza się, że ma ona związek z lodowcami. Bardziej podobały nam się mistyczne opowieści o Diabelskiej Jamie, po czym, z głowami spuszczonymi, zaczęliśmy szukać Diabelskich Palców – wydłużonych kamyków. I znaleźliśmy je.

Piramida Merkińska – 20 km od Druskiennik

Życie to równowaga, dlatego prawie 20 kilometrów od parku Grūtas leży trójboczna piramida Merkinė (tu jama, tu piramida). W 2002 roku zawaliła się, później nakryto ją kopułą, obok niej ustawiono miejsce dla Archanioła Gabriela i postawiono posąg Archanioła św. Michała Archanioła. Choć weszliśmy do piramidy sceptycznie, wciąż coś w niej jest. Być może panująca cisza i spokój, a może wewnętrzne przekonanie, że może tu wydarzyć się cud, sprawia, że zostajemy tam dłużej. Na koniec zabieramy ze sobą butelkę wody święconej. Zaaranżowane otoczenie wprowadza nas w nastrój pierwszych przekąsek, po których ruszamy w stronę miejsca urodzenia naszego dziadka – Merkinė.

Merkinė – miasto w Dzukii o wyjątkowej historii

Merkinė pachnie dla mnie truskawkami, koszami pełnymi grzybów i porannymi naleśnikami babci. Merkinė to wolność, wakacje, mnóstwo śmiechu, chleb z sosem pomidorowym i lemoniada Buratino. To małe miasteczko, gdzie gęsi sąsiadów blokowały najkrótszą drogę do sklepu, płynęło i płynie źródełko, gdzie uśmiechnięty dziadek Tadas zawsze na nas czekał. To ukochane miasteczko pachnie nie tylko dzieciństwem, ale i historią.

W samym centrum znajduje się Muzeum Historyczne Mereczy, gdzie wita nas uśmiechnięty przewodnik. Cena biletu to tylko jedno euro, a ile historii! Maluchy z zainteresowaniem dotykają i zwiedzają, a starsi czytają i słuchają. I partyzanci, i Żydzi, i Mickiewicz, i król Waza. To niesamowite, jak z prostej wioski z trzema sklepami i targowiskiem wyrosła jedna z najwspanialszych atrakcji turystycznych Litwy. Mereczy to jedno z najwspanialszych miasteczek na spacer w Dzukii, zarówno latem, jak i śnieżną zimą.

Kopiec Merkina – jeden z najsłynniejszych kopców w Dzukii

Kopiec Mereński to jeden z najsłynniejszych kopców w historii Litwy, którego zbocza sięgają trzydziestu metrów wysokości. Wygląd kopca wiąże się z zamkiem Mereńskim, o którym historycy wspominają już w źródłach z 1377 roku. Co prawda, parking dla tak pięknego obiektu mógłby być większy, ale w końcu, wcisnąwszy samochód w kąt, już liczymy schody. I rzeczywiście, otwiera się przed nami niezwykły widok – zbieg dwóch rzek, Niemna i Mereckiego. Dawno, dawno temu wrzało tu prawdziwe życie władców kraju. Wiatr nas pogania, więc skręcamy w stronę starych schodów i schodzimy. Od czasu do czasu musimy się ślizgać po piasku, ale po zanurzeniu stóp w nurcie stawu Stangė ekstremalny zjazd się opłaca. Ochlapujemy twarze wodą z pięknego źródła, wsiadamy do samochodu i jedziemy dalej.

Wieża widokowa Merkinė

Wśród sosnowych lasów Dzukii kryje się wieża widokowa w Merkinė, której wysokość sięga aż 26 metrów. Mówi się, że to nie wieża, lecz dzieło sztuki, wiernie odzwierciedlające korony drzew, a jednocześnie otwierające wspaniałe widoki. Patrząc na szczyty sosen Dzukijskiego Parku Narodowego, zbieg dwóch rzek, miasto Merkinė, wyspę Pastraujos, grodzisko w Merkinė, a nawet piramidę w Merkinė, ma się ochotę zaśpiewać: „Jaka jesteś cudowna, Litwo!”.

Ūla akis – źródło na lewym brzegu rzeki

Czy możesz powiedzieć, że widziałeś Dzukiję, jeśli nie byłeś w Oku Ūli? Nie ma mowy! Oko Ūli to hydrograficzny pomnik przyrody , ogrodzony i chroniony przed tymi, którzy chcą sprawdzić ciśnienie w oku. Po przejściu mostu, Oko Ūli spogląda na taras lewego brzegu rzeki. Wygląda na to, że coś próbuje wytrysnąć z tego źródła, ale traci siły. Tym razem włóżmy palec i sprawdźmy to magiczne oko, którego moc kiedyś testowaliśmy całym ciałem.

Słońce zachodzi, a wciąż jest tak wiele do zobaczenia.

Szlak Čepkeliai i ścieżka edukacyjna

Pędzimy do największego mokradła na Litwie - Čepkeliai raisto . Przede wszystkim, nie jest tu łatwo chodzić, trzeba uzyskać zezwolenia, ale było warto. Ten kompleks mokradeł jest prawie nietknięty przez człowieka, więc natura dba o siebie sama. Na wysokich bagnach żyje wiele różnych zwierząt, które lubią wilgoć, stepy i tundrę. Można tu spotkać żółwie błotne, żaby drzewne, głuszce, żurawie, szczudłaki i czaple białe. Kwitną tu storczyki, a także jeden z największych lasów żurawinowych. To także dom naszego jedynego jadowitego węża - żmii. Nie spotkaliśmy żmii, ale minęliśmy węża. Spacer po Čepkeliai raisto jest jak przeglądanie Czerwonej Księgi. W raisto żyje i rośnie aż 254 przedstawicieli Czerwonej Księgi: grzyby, rośliny i zwierzęta.

Co robić i co zobaczyć w Parku Narodowym Dzukija

Jeden dzień w Dzukii zdecydowanie nam nie wystarczył, więc następnego ranka, przecierając oczy, kontynuujemy wędrówkę szlakami Dzukijskiego Parku Narodowego. Ten park narodowy jest największy na Litwie. Zawiera kulturę etniczną, pomniki przyrody, historię i ogromną różnorodność biologiczną. Dzukija słynie również z pszczelarstwa pniakowego, więc spieszymy, aby zobaczyć na własne oczy, jak dawniej, a dziś, dbano o pszczoły, jak zbiera się miód i produkuje wosk. Według pszczelarza pszczoły również potrzebują natury. Dlatego pszczelarstwa pniakowego nie da się porównać do pszczelarstwa ramowego. Pszczoły tutaj są inne: bardziej dzikie, silniejsze, same o siebie dbają i przynoszą więcej miodu. Pszczoły hodowane w ulach ramowych zostały już udomowione, więc trudno byłoby im przetrwać bez opieki. Pszczoły, wyrób świec i edukacja w zakresie pszczelarstwa to tylko mała część ciekawych atrakcji Dzukijskiego Parku Narodowego. Jeśli dokonasz wcześniejszej rezerwacji, możesz:

  • Dowiedz się, jak wiązać bele słomy.
  • Pasie się.
  • Rozpalanie ognia za pomocą krzesiwa.
  • Upiecz prawdziwe ciasteczka przed świętami Bożego Narodzenia.
  • Spróbuj upiec placki ziemniaczane i babkę gryczaną.
  • Aby zakosztować dziedzictwa kulturowego.
  • Uczestnicz w lekcjach przyrody.

Marcinkonys – jedna z największych wsi na Litwie

Dyrekcja Parku Dzukijskiego znajduje się we wsi Marcinkonys, jednej z największych na Litwie. Rozwój wsi był uwarunkowany przebiegiem linii kolejowej Petersburg-Warszawa. W tym samym czasie osiedlili się tu pośrednicy handlowi – Żydzi. Później zbudowano tu kolej wąskotorową z Marcinkonys do rzeki Katry. W Marcinkonys mieszkali partyzanci, a z Polakami toczyła się cicha wojna. Kiedyś działał tu młyn wodny, istniała szkoła średnia, a nawet kino. Obecnie jest to centrum starostwa, znane również z krzyży, które Litwini budowali, a Polacy burzyli.

Co zobaczyć w Zervynie – etnograficznej wsi Dzukija

Wśród cudów natury Dzukijskiego Parku Narodowego znajduje się również wioska uliczna – Zervynos. Znajduje się w niej 48 gospodarstw, z czego 8 zostało uznanych za etnograficzne. Podczas wędrówki będziemy podziwiać dolinę rzeki Ūla, z domami z bali ciosanych, zbudowanymi według schematu stworzonego przez miejscowych. Chociaż wioska się starzeje, a liczba ludności maleje, turystów tu nie brakuje. Wszyscy przyjeżdżają, aby podziwiać dziedzictwo Dzukii i zachowany wygląd dawnej wsi: żółte mury, prosty płot, rosnące w pobliżu krzewy oliwne i spokój. Znajdziemy tu również unikatowe krzyże zdobione fartuchami.

Rezerwat Žuvintas: ścieżka edukacyjna, muzeum, obserwacja ptaków

W głowach nam się kręci od mnóstwa wrażeń, ale w drodze powrotnej nie mogliśmy się powstrzymać od odwiedzenia Rezerwatu Žuvintas. To litewskie torfowiska wysokie z mnóstwem gatunków ptaków i własną perłą – Jeziorem Žuvintas. Chociaż jezioro zajmuje zaledwie 13 procent całego rezerwatu, przyjechaliśmy tu właśnie ze względu na nie. Z pewnością nie będzie można pływać w Žuvintas z powodu mułu i różnorodnych stworzeń, które się w nim roją. Jednak tutejsze muzeum pozwala bliżej poznać jezioro. Dowiedzieliśmy się więcej o ptakach Žuvintas i zobaczyliśmy, jakie gatunki ryb żyją w jeziorze Žuvintas. Okazuje się, że Rezerwat Žuvintas jest miejscem narodzin naszych białych piękności, łabędzi. To właśnie z jeziora Žuvintas łabędzie rozprzestrzeniły się po całej Litwie. Žuvintas jest zawsze żywy, więc każdy, kto tu przyjedzie, będzie mógł zobaczyć lub usłyszeć więcej niż jednego ptaka.

Podróż po Dzukii była pełna wrażeń. Cofnęliśmy się w czasie, odwiedziliśmy owianą mitami i legendami Diabelską Jamę, Piramidę Mereczkową, przeszliśmy się ścieżkami naszego dzieciństwa i podziwialiśmy to, co daje nam litewska natura.

Tak, naprawdę lubię wsiadać do samochodu i prowadzić, ponieważ to jeden z najwspanialszych sposobów podróżowania.

W Dzukii o każdej porze roku jest co robić i co oglądać!